04 lutego

Czytnik e-booków i co ja na to ?

Bardzo długo broniłam się przed czytnikiem. Bo co to za przyjemność, myślałam sobie, kiedy nie mogę pogłaskać, powąchać, powertować. Zerkałam na podróżnych w drodze do pracy i rozmyślam: kupić, nie kupić, kupić, nie kupić. I zawsze wszystko przemawiało na NIE. Oglądałam w sklepach, no i nigdy nie usłyszałam "zabierz mnie ze sobą".
Aż pewnego dnia zwyczajnie poczułam miętę do czytnika współpasażerki z pociągu :) Ot zapałałam do niego miłością i od czterech miesięcy jestem posiadaczką  (dodam szczęśliwą) PocketBooka.



Dlaczego warto?

  1. Mam skłonność do czytania kilku książek naraz, w zależności od nastroju i potrzeby. Bardzo dużo czytam w drodze do pracy. To jasne, czytnik pomieści dziesiątki moich lektur bez konieczności ich dźwigania.
  2. Uwielbiam, kiedy nie muszę czekać i mam coś o czym marzę "na już". Książka w pięć minut u mnie? Genialne :D
  3. Zdecydowanie wydanie elektroniczne czyta się szybciej niż papierowe. Nie wiem, na czym to polega, ale moja miesięczna statystyka przeczytanych pozycji wzrosła o 250 -300% !!
  4. No i jest bezdyskusyjnie po prostu piękny :)




Czy zrezygnowałam z tradycyjnej książki?

Oczywiście, że nie!
Nadal je kupuję. Albumy, książki z ilustracjami, poradniki lub takie, do których wiem, że będę sięgała częściej, wolę mieć w wersji papierowej.
No i przyznam, że czekam na obniżenie podatku VAT na e-booki, co podobno niebawem ma nastąpić. Czego sobie i Wam miłośnikom książki elektronicznej życzę :)



A jakie są wasze doświadczenia z czytnikami? Korzystacie, czy wciąż się zastanawiacie? A może skreśliliście je już na starcie tak jak ja swego czasu?